Brand Hero

Lakeland Europe Blog – Polski

Lakeland Europe Blog Lakeland Europe Blog – Français Lakeland Europe Blog – Deutsch Lakeland Europe Blog – española Lakeland Europe Blog – Italiano Lakeland Europe Blog – Nederlands Lakeland Europe Blog – Polski
 English  Français  Deutsch  española  Italiano  Nederlands  Polski

Pytanie: Kiedy „czas przebicia” nie jest „czasem przebicia”?

Odpowiedź? „Zapytaj Franka

Jednym z mylących i często błędnie rozumianych aspektów wyboru kombinezonów chemicznych jest test przenikania chemikaliów — który wiele osób traktuje jako prosty wyznacznik efektywności danego kombinezonu chemicznego. Jednak najczęściej przytaczany i wykorzystywany wynik testów — podawany w minutach „czas przebicia” (poprawniej zwany „znormalizowanym czasem przebicia”) — nie jest w istocie, przynajmniej nie w ten sposób, w jaki większość z nas rozumie ten termin, „czasem przebicia”. Czym więc jest?

Chemmax 3 - 2.jpgCzym jest „znormalizowany czas przebicia” w teście przenikania?

Wynik testu przenikania (w europejskiej normie EN 6529) często podaje się jako >480 minut. W tej sytuacji wiele osób — co zrozumiałe, zważywszy na terminologię — interpretuje to następująco:-

„Żadna substancja chemiczna nie przebiła się przez tkaninę w ciągu 480 minut, więc jestem bezpieczny przez co najmniej 480 minut”.

…co wydaje się logiczne. Niestety, „czas przebicia” oznacza coś innego. W rzeczywistości „znormalizowany czas przebicia” ma bardzo konkretną definicję i NIE jest to „moment, kiedy substancja chemiczna po raz pierwszy przebija się przez tkaninę”.

„Czas przebicia” definiuje się jako:-

Czas, który mija do momentu, kiedy WSPÓŁCZYNNIK, czyli PRĘDKOŚĆ przenikania osiągnie wartość 1,0 mikrograma na minutę na centymetr kwadratowy — kiedy więc osiągnie tempo 1,0µg/min/cm2. „Czas przebicia” jest zatem rejestrowany w momencie, w którym przenikanie osiąga określoną prędkość, a nie kiedy się rozpoczyna.

(* Uwaga: w analogicznym amerykańskim teście przenikania ASTM przyjmuje się próg 0,1µg/min/cm2)

Wypływa stąd oczywisty wniosek, że w momencie „przebicia” w teście substancja chemiczna już od jakiegoś czasu przenika przez tkaninę

Permeation Graph Nov 2016 -reduced.jpgNajlepiej można to zrozumieć na wykresie przenikania hipotetycznej substancji chemicznej. Odstęp czasowy między pierwszym stwierdzonym przebiciem (A) a przebiciem znormalizowanym (B) przy prędkości 1,0µg/min/cm2 wynosi 180 minut. Przez ten czas (C) substancja chemiczna przenikała przez tkaninę z coraz większą prędkością… (proszę zwrócić uwagę na zacieniony obszar pod linią (D) przedstawiający ilość substancji, która przeniknęła w danym przedziale czasu…)

Odkrycie to (jeśli to faktycznie odkrycie) nie jest powodem do paniki. Po pierwsze, przy wyniku >480 minut mogło w ogóle nie dojść do przenikania (choć na podstawie samego czasu „przebicia” po prostu nie wiemy, czy do tego doszło, czy nie), a po drugie, mówimy tu o BARDZO małych ilościach substancji chemicznej. „Gram” (g) to odrobinka, a mikrogram (µg) to jedna milionowa (czyli 0,000001) grama. Przenikanie z prędkością mniejszą niż 1,0µg/min/cm2 prawdopodobnie (w zależności od rodzaju substancji chemicznej) nie ma decydującego znaczenia. Poza tym dojdzie do niego oczywiście wyłącznie wtedy, JEŚLI wystąpi i będzie się utrzymywać kontakt z daną substancją chemiczną. Problem w tym, że substancje chemiczne różnią się znacznie pod względem stopnia toksyczności… więc „prawdopodobnie nie” to za mało. Może to mieć decydujące znaczenie… i obecnie zbyt wiele osób w ogóle nie zdaje sobie sprawy z tego, że może zachodzić przenikanie…

Wynika z tego oczywisty wniosek, że czasu przebicia w teście przenikania NIE MOŻNA traktować w sposób, w jaki obecnie bardzo często jest używany — jako wyznacznika czasu bezpiecznego użytkowania; wskaźnik ten po prostu nie dostarcza wystarczających informacji (nawiasem mówiąc, potwierdza to sama norma testów EN 6529, w której wyraźnie mówi się, że służy ona wyłącznie do celów porównawczych i nie nadaje się do wskazywania bezpiecznych poziomów narażenia). W związku z tym stajemy przed problemem:-

„Skąd mamy wiedzieć, jak długo użytkownik jest bezpieczny?”

Może pocieszy Was wiadomość, że ISTNIEJE rozwiązanie i że bardziej szczegółowo omówimy je razem z pokrewnymi kwestiami w kolejnych wpisach na blogu. Na początek jednak polecam przeczytanie tego artykułu w listopadowym wydaniu Health and Safety International o Franku Schaafie, przełożonym pielęgniarek w Evonik w Antwerpii.

Dlaczego warto przeczytać właśnie ten artykuł? Bo Frank ma odpowiedź…

http://www.hsimagazine.com/article/how-long-am-i-safe

© 2016 Lakeland Inc. All Rights Reserved.